Miał być dom na trzy pokolenia. Dzisiaj stoi prawie pusty i jest kłopotem
Miał być na trzy pokolenia. Z osobnym wejściem dla syna, miejscem dla wnuków i ścianą przygotowaną pod przyszłą dobudowę. Po latach stał się ogromnym, drogim w utrzymaniu budynkiem, którego nikt już nie chce. – Budowaliśmy go z miłości do dzieci. Chcieliśmy, żeby miały łatwiej niż my. Żeby nie zaczynały od zera. Tyle że świat się zmienił – opowiada pan Janusz, 64-latek z Lublina. Dom, który miał być zabezpieczeniem dla jego rodziny, stał się kłopotem.