WP Dom

Rynek
Wykańczanie
Wnętrza
Wokół domu

Zyski z wynajmu mieszkań w Polsce jednymi z najwyższych w Europie

Rynek najmu w znacznym stopniu przyczynił się do utrzymania popytu na mieszkania, w trakcie trwającej obecnie hossy na rynku mieszkaniowym. Inwestorów kuszą zyski większe od lokat czy obligacji – co więcej: okazuje się, że wynajem w Polsce jest bardziej opłacalny niż w większości krajów europejskich.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zyski z wynajmu mieszkań w Polsce jednymi z najwyższych w Europie
(Polska należy do tych krajów, gdzie wynajem mieszkania należy do najdroższych, fot. Shutterstock)
WP

Skąd takie wnioski? Dostarcza je ostatni raport Property Index. Overview of European Residential Markets firmy doradczej Deloitte. Z danych tam zaprezentowanych wynika, że roczny zwrot netto w największych miastach naszego kraju przekracza 6–7 proc.

Rewelacyjny patent na niższe rachunki w domu. Znasz?

W badaniu przeanalizowano sytuację na rynkach mieszkaniowych największych miast 18 państw Unii europejskiej i Izraela. Z raportu wynika, że najwięcej na wynajmie można zarobić w duńskim Odense (8,9 proc.) oraz w stolicy Węgier – Budapeszcie (7,9 proc.). Polskie miasta ujęte w tym zestawieniu plasują się w czołówce. Najwyższą lokatę spośród polskich miast uzyskał Wrocław, który z zyskiem netto (a więc relacji rocznych przychodów z najmu minus koszty eksploatacyjne do kosztów zakupu nieruchomości) na poziomie 7,4 proc. uplasował się na 6 miejscu spośród 35 badanych miast. Zaraz za Wrocławiem jest Łódź, gdzie wg Deloitte można rocznie zarobić 7,2 proc. Na 9 miejscu uplasował się Kraków z wynikiem 6,6 proc., natomiast Warszawa jest na miejscu 12. W stolicy Polski można rocznie zarobić na najmie 6 proc. netto.

WP

Warto zaznaczyć, że polskie miasta w zakresie zyskowności najmu w tyle pozostawiły wiele dużych, silnych ośrodków Zachodu – m.in. Paryż i Londyn, w centrum którego nota bene, zyskowność najmu jest najmniejsza spośród wszystkich badanych ośrodków i wynosi 2 proc. Przegląd stóp zwrotu z miast europejskich pokazuje, że najmniej zarabia się na wynajmie na wyspach brytyjskich, we Francji, Austrii, Belgii i we Włoszech.

Kuchnia idealna bez względu na styl. Zobacz, jak ją urządzić

Analiza danych prowadzi do wniosku, że na wynajmie zarabia się mało przede wszystkim tam, gdzie ceny są wywindowane, a do takich krajów nie należy z pewnością Polska. Według Deloitte średnie ceny transakcyjne nowych mieszkań w naszym kraju wynoszą obecnie nieco ponad 1200 euro za mkw. Warto jednak zaznaczyć, że zdaniem twórców raportu, w ciągu ostatnich 12 miesięcy mieszkania w naszym kraju miały istotnie podrożeć –blisko aż o 10 proc.

To zaskakujące informacje, które nie znajdują potwierdzenia w danych rodzimych podmiotów badawczych. Według NBP średnia cen transakcyjnych nowych mieszkań z 7 największych miast wynosiła w II kw. 2017 niecałe 6700 zł i w ciągu roku, a więc od II kw. 2016 zwiększyła się zaledwie o niecałe 180 zł.

WP

Wśród polskich miast pod względem cen mieszkań oczywiście dominuje Warszawa, gdzie za mieszkania wg Deloitte płaci się nieco ponad 1700 euro za mkw. Dalej w kolejności są: Kraków (nieco ponad 1400 euro za mkw.), Wrocław (niecałe 1400 euro za mkw.) i Łódź (niecałe 1100 euro za mkw.).W porównaniu do najdroższych rynków dzieli nas przepaść (w centralnym Londynie mkw. kosztuje 14 tys. euro, a w Paryżu ponad 13 tys.).

Tańsze od polskich są miasta węgierskie, włącznie z Budapesztem, gdzie mkw. kosztuje niecałe 1500 euro), na podobnym poziomie cenowym pozostają też mieszkania w Wilnie na Litwie i w Rydze na Łotwie oraz w Czechach (choć Praga jest droższa od Warszawy) oraz Słowenii, natomiast przystępna okazuje się Portugalia (w Porto mkw. nieruchomości kosztuje niecałe 1500 euro) i Holandia (w Rotterdamie i Hadze przeciętne ceny wynoszą 2000 euro).

Zaskakujące dane Deloitte dostarcza też w zakresie popularności i rozpowszechnienia najmu. Okazuje się, że obraz zgodnie z którym Polacy stronią od wynajmowania, nie do końca jest zgodny z prawdą. Zgodnie z raportem w naszym kraju 15 proc. mieszkających, to ludzie którzy wynajmują. Największy odsetek najemców jest w Niemczech – ponad 54 proc.

Shutterstock.com
Podziel się
WP

Dane odnośnie Polski mogą zaskakiwać, bowiem w obiegu pozostają inne wyliczenia, które wskazują na niepopularność wynajmowania. Według nich zaledwie ok. 5 proc. mieszkańców to najemcy. Należy jednak dodać, że prawdziwy obraz popularności najmu mielibyśmy, uwzględniając czynnik czasu. Choć wielu ludzi na różnych etapach swojego życia wynajmuje mieszkanie, to jednak niewielu żyje w ten sposób przez długi czas i to m.in. odróżnia polski rynek od np. rynku niemieckiego, gdzie popularny jest wynajem wieloletni.

Na koniec jeszcze kilka zdań należy poświęcić stopom zwrotu z wynajmu. Choć dane Deloitte brzmią bardzo optymistycznie, warto do nich podejść z ostrożnością. NBP potwierdza, że obecnie ciągle, w związku z rekordowo niskimi stopami procentowymi, przychody z najmu pozwalają pokrywać raty kredytu, natomiast zyskowność szacuje się generalnie niżej – na poziomie około 5,5 proc. Niezależnie jednak od tego, warto by inwestor wchodzący na ten rynek realistycznie szacował oczekiwany zwrot – uwzględniając okresy, gdy mieszkanie będzie stało puste, podatki oraz nakłady na konieczne remonty.

Tekst Marcin Moneta, Dział Analiz WGN

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP