Pościel na sznurze, dywan na śniegu i podłoga wypastowana na błysk. Domowe rytuały, które prawie zniknęły
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu gruntowne porządki w domu przypominały wielką operację. Dywany wędrowały na trzepak, obrusy i pościel do krochmalu, a pierzyny na mróz. Nie było mopów, lekkich odkurzaczy ani pralek z programem "łatwe prasowanie". Były za to ścierka, wiadro i dużo siły w rękach.
K. Załuski