Naprawa w deszczu
Wśród produktów przeznaczonych do awaryjnych napraw dachu są też gotowe masy uszczelniające o bardzo wysokiej przyczepności, pakowane w wiaderka i przeznaczone do nanoszenia szpachelką wprost na uszkodzenia. Dodatek włókien szklanych podwyższa wytrzymałość. Niektóre z nich można nakładać na wilgotne powierzchnie, a nawet aplikować w czasie deszczu. Umożliwia to naprawę pęknięcia natychmiast po jego zauważeniu i ogranicza skutki przecieku do minimum. Ze względu na skład, wiele z tych mas nie nadaje się jednak do stosowania tam, gdzie mogłyby zetknąć się ze styropianem. Uszkadzają warstwę termoizolacyjną, powodując jej rozpuszczenie.
Przecieki i dym
Do uszkodzenia pokrycia może dojść w dowolnym miejscu, ale przecieki występują szczególnie często w pobliżu wyłazu dachowego i komina. Wystarczą drobne błędy wykonawcy, by miejsce styku różnych materiałów nie miało odpowiedniej szczelności. Zdarza się, że uszczelniacz wyschnie lub się wykruszy. Wystarczy wówczas usunąć starą warstwę i nałożyć nową. Do zabezpieczania połączeń nadają się też specjalne elastyczne taśmy dekarskie.
Nowa powłoka
Nieco bardziej czasochłonną alternatywą dla łatania wielu drobnych uszkodzeń jest pokrycie całego dachu powłoką uszczelniającą. Po oczyszczeniu połaci, maluje się ją preparatem, ewentualnie rozkładając jeszcze siatkę wzmacniającą. Żeby uzyskać szczelną powłokę, wystarczy nałożyć dwie warstwy masy. W przypadku niezbyt dużego domu wszystkie prace da się przeprowadzić w weekend.
Lepiej zapobiegać...
Nieszczelności mogą się pojawić nawet w najlepszym, nowym pokryciu dachowym. Warto więc jesienią skontrolować stan połaci. Może się okazać, że trwająca kwadrans naprawa oszczędzi znacznie poważniejszych problemów. Wiele środków do doraźnych napraw jest na tyle solidnych, że poważniejszy i kosztowny remont da się odłożyć na dalszą przyszłość.