Trwa ładowanie...
22-04-2014 12:49

Zmiana sprzedawcy energii elektrycznej – na co zwrócić uwagę?

Wprowadzenie możliwości wybierania dowolnego sprzedawcy energii elektrycznej wywołało ofensywę firm nią handlujących. Czy ich obietnice zmniejszenia rachunków za prąd nie są pułapką? Jak rozmawiać z przedstawicielami handlowymi zachwalającymi taryfę nowego dostawcy? Nie daj się oszukać!

Share
Zmiana sprzedawcy energii elektrycznej – na co zwrócić uwagę?Źródło: Haas
d3ppe4m

Wprowadzenie możliwości wybierania dowolnego sprzedawcy energii elektrycznej wywołało ofensywę firm nią handlujących. Czy ich obietnice zmniejszenia rachunków za prąd nie są pułapką? Jak rozmawiać z przedstawicielami handlowymi zachwalającymi taryfę nowego dostawcy? Nie daj się oszukać!

Prawo do zmiany sprzedawcy energii elektrycznej mamy już od 2007 r., ale dopiero ok. 2012 r. firmy sprzedające energię dały odczuć swoje zainteresowanie odbiorcami indywidualnymi. Pojawiło się wiele reklam - do zmiany dotychczasowego sprzedawcy namawiają przedstawiciele handlowi - telemarketerzy i akwizytorzy pukający do naszych drzwi. Ich wynagrodzenie jest z pewnością uzależnione od liczby pozyskanych klientów, więc nie można wykluczyć, że przedstawiając ci ofertę, pominą niekorzystne dla klienta aspekty, podkreślając jedynie zalety. Na początku 2013 r. Urząd Regulacji Energetyki informował o ponad tysiącu zgłoszeń od osób, które czuły się oszukane przez nowego sprzedawcę prądu.

Zmiana sprzedawcy energii elektrycznej: metody sprzedaży

Akwizytorzy sprytnie wykorzystują naiwność klientów. Podsuwają do podpisania nową umowę, twierdząc na przykład, że reprezentują lokalną „elektrownię” i grożąc, że odmowa podpisania będzie skutkować odcięciem dopływu energii. W ten sposób bez możliwości przeanalizowania szczegółów oferty możesz zostać naciągnięty na zawarcie umowy na niekorzystnych dla ciebie warunkach.

d3ppe4m

Powszechnym sposobem pozyskiwania nowych klientów jest przedstawianie oferty, z której jasno wynika, że nowy sprzedawca energii będzie sprzedawać prąd w cenie za kilowatogodzinę o kilka groszy niższej niż dotychczasowy. Nie ma jednak mowy o tym, że nie są to jedyne opłaty, jakie będziesz ponosić. Później się okazuje, że cena energii rzeczywiście jest niższa, ale na fakturze jest jeszcze wyższa niż u konkurencji opłata handlowa.

Zdarzają się też dodatkowo płatne usługi telefonicznego przypominania o terminie płatności, a nawet ubezpieczenie medyczne lub majątkowe, które jest sprzedawane „w pakiecie” z energią. Prąd kupuje się taniej, zgodnie z obietnicą, ale rachunki płaci się wyższe.

Pułapką może być też podpisanie umowy na czas określony z gwarancją niezmienności ceny energii przez dwa, trzy, a nawet pięć lat. Zwykle akwizytorzy straszą klientów planowanymi podwyżkami cen prądu, by zachęcić ich do związania się na dłuższy czas z jedną firmą - za wcześniejsze rozwiązanie umowy trzeba wówczas zapłacić karę przewidzianą w umowie. Jednak nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak dokładnie będą się zmieniać ceny, więc podpisując taką umowę, niekoniecznie się zyska – choć przez lata prąd rzeczywiście regularnie drożał, na początku 2014 roku główni sprzedawcy obniżyli jego ceny.

Zmiana sprzedawcy energii elektrycznej: jak nie dać się oszukać?

Najlepszym sposobem na uniknięcie podpisania niekorzystnej umowy jest jej dokładne przeczytanie, łącznie z tekstem drobnym drukiem na końcu, i porównanie z ofertami konkurencji. Urząd Regulacji Energetyki przypomina, że kodeks cywilny gwarantuje możliwość odstąpienia od umowy w przypadku podpisania jej poza siedzibą przedsiębiorstwa. Jeśli zatem podpiszesz umowę z akwizytorem, masz 10 dni na to, żeby się zorientować, czy cię nie naciągnął lub nie oszukał. W ciągu 10 dni możesz odstąpić od tej umowy bez żadnych konsekwencji.

d3ppe4m
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3ppe4m
d3ppe4m