ycipk-4kh3dg

Wszystkie barwy wody, czyli… co płynie w rurach?

Na pierwszy rzut oka krystalicznie czysta i przezroczysta. Ale po pewnym czasie wytrącają się z niej różnokolorowe osady. Często bowiem to, co płynie z naszych kranów, nie przypomina życiodajnej cieczy, jaką jest woda. Czy wiesz, co oznacza biały nalot lub ceglasta otoczka na naczyniach oraz ceramice albo wyczuwalny specyficzny zapach?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Biały nalot na armaturze prysznicowej, w czajniku czy zlewozmywaku to wróg numer jeden większości polskich gospodarstw.
Biały nalot na armaturze prysznicowej, w czajniku czy zlewozmywaku to wróg numer jeden większości polskich gospodarstw. (Fot. Pexels)
ycipk-4kh3dg

Nikt nie chce pić wody kiepskiej jakości. Wielu z nas jednak nie zdaje sobie sprawy, że ta płynąca z kranu często pozostawia wiele do życzenia. Niestety, sygnały wysyłane przez instalację wodociągową w wielu domach są często niezrozumiałe, ba – nierzadko ignorowane przez mieszkańców. Na szczęście są sposoby, by polepszyć jakość wody, bazując na jej barwie.

Ciepła barwa zimnej wody###

Od czego zacząć taki "test"? Od zwykłego przyjrzenia się swojej szklance pełnej wody. Jeśli po podgrzaniu na jej brzegach powstaje dziwna, ceglasta otoczka lub na białych ceramicznych naczyniach pojawiają się rudawe zacieki, powinna ci się zapalić czerwona lampka. Taki nalot oznacza tylko jedno: zbyt duże stężenie w wodzie związków żelaza, które według polskich norm nie może przekraczać 0,2 mg/litr.

Zobacz też: Tak powstaje dom idealny...

ycipk-4kh3dg

Trzeba pamiętać, że żelazo to naturalny składnik wody płynącej w naszych rurach. Ale tylko pod postacią związków żelaza w II stopniu utlenienia nie zmienia ono jej wyglądu. Jednak już w III stopniu związki te zaczynają się wytrącać z wody, przez co stopniowo ona mętnieje i brunatnieje. To częsty problem gospodarstw korzystających z własnych ujęć wodnych, np. studni, nie zaś wodociągów, w których płynie woda spełniająca kryteria sanepidowskie. By polepszyć jakość i wyeliminować metaliczny posmak takiej wody, można zainwestować w odżelaziacz. Sprawdza się on szczególnie w domach, które czerpią wodę "na własną rękę” z ujęć o wysokim stężeniu związków żelaza.

Biel nie zawsze pożądana###

Lubisz biel? Na pewno kojarzy ci się z czystością i higieną. Ale być może zmienisz teraz zdanie. Biały nalot obecny na armaturze prysznicowej, w czajniku czy zlewozmywaku to wróg numer jeden wielu, o ile nie większości polskich gospodarstw. Mowa rzecz jasna o wapiennym osadzie, popularnie zwanym kamieniem. Przepływając przez kolejne warstwy gruntu, woda nasyca się minerałami, w tym solami wapnia i magnezu. Stężenie tych związków wyznacza stopień jej twardości. Im ten jest wyższy, tym więcej nieestetycznego nalotu wytrąca się z wody. Kamień osiada zaś nie tylko na przedmiotach codziennego użytku, ale może skutkować czymś o wiele gorszym: kosztownymi awariami takich sprzętów, jak pralki czy zmywarki. Problem w tym, że woda wodociągowa nie jest oczyszczana pod kątem substancji zwiększających jej twardość. Jeśli zależy ci na wodzie bez kamienia, sięgnij po zmiękczacz wody. Wykorzystuje on w pracy żywicę monosferyczną, odporną na jony żelaza.

ycipk-4kh3dg

Po zapachu ją poznacie###

Jeśli woda z kranu jest krystalicznie czysta, ale pachnie jak wnętrze krytego basenu z chlorowaną wodą, miej się na baczności. Ten charakterystyczny, szczypiący nozdrza zapach to gwarancja, że jest ona bardzo dobrze zdezynfekowana. Z drugiej strony trzeba pamiętać o jednym: obecny w takiej wodzie chlor w wysokim stężeniu wchodzi w reakcję z innymi związkami, których efektem są tzw. uboczne produkty dezynfekcji. W ten sposób powstają związki chlorowcopochodne, które mogą być o wiele bardziej toksyczne niż sam pierwiastek. Nie wspominając już o tym, że taka woda może niszczyć myte nią przez dłuższy czas skórę i włosy, a nawet powodować alergie.

Najlepszy sposób na cichy, przytulny dom. Znasz?

Jak sprawdzić, czy węch nas nie myli i nie mamy do czynienia z toksyczną wodą? Można to łatwo zrobić samemu, używając testu paskowego. Gdy okaże się, że problem nie jest wyimaginowany, wtedy warto zainwestować w filtr podzlewozmywakowy. Usuwa on z wody nie tylko chlor, ale też jego pochodne. W efekcie woda jest nie tylko smaczna, ale też normalnie pachnie, zmieniając – rzecz jasna na lepszy – zapach i smak przygotowywanych na jej bazie potraw.

ycipk-4kh3dg
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne

ycipk-4kh3dg

ycipk-4kh3dg
ycipk-4kh3dg