Trwa ładowanie...
Materiał partnera: Rynek Pierwotny

Przepisy zabraniają zimna w bloku?

Oszczędności związane z ogrzewaniem są powszechne w czasie trwającej zimy. Warto jednak pamiętać, że prawo podaje minimalne temperatury pomieszczeń.

Share
 Źródło: Pexels
d1bawf7

W obliczu wysokich cen ciepła, zarządcy wielu budynków wprowadzają różne oszczędnościowe rozwiązania. Przykładem jest zupełne zakręcanie kaloryferów na terenie części wspólnych bloków i kamienic. Można przypuszczać, że wprowadzone niedawno limity cen ciepła sieciowego dla wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni nie zmienią opisywanej sytuacji. Zarządcy bloków oraz ich mieszkańcy powinni jednak zdawać sobie sprawę, że istnieją minimalne limity temperatury w budynkach. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili wytłumaczyć, z jakich przepisów wynikają te limity. Oczywiście, warto również zaprezentować wspomniane poziomy minimalnych temperatur.

Prawo reguluje nie tylko temperaturę klatki schodowej

Informacje o minimalnym poziomie temperatury w budynkach wielorodzinnych mogą stanowić nowość dla sporej grupy mieszkańców bloków i kamienic. Takie wymagania odnośnie temperatur wyznacza paragraf 134 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. 2022 poz. 1225). Podany przepis określa tak zwane temperatury obliczeniowe ogrzewanych pomieszczeń, które trzeba przyjmować podczas ustalania szczytowej mocy cieplnej, czyli maksymalnego zapotrzebowania budynku na ciepło grzewcze.

Według rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 roku, opisywane limity temperatur w odniesieniu do części budynków mieszkalnych wynoszą:

  • +8°C dla pomieszczeń w których nie występują zyski ciepła, a jednorazowy pobyt osób znajdujących się w ruchu i w okryciach zewnętrznych nie przekracza 1 godziny (przykład: klatki schodowe w budynkach mieszkalnych)
  • +20°C w przypadku pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi bez okryć zewnętrznych i niewykonujących w sposób ciągły pracy fizycznej (przykłady: pokoje mieszkalne, przedpokoje, kuchnie indywidualne z paleniskami gazowymi lub elektrycznymi)
  • +24°C w pomieszczeniach przeznaczonych do rozbierania lub przeznaczonych na pobyt ludzi bez odzieży (przykład: łazienki)
d1bawf7

Z punktu widzenia zarządców budynków mieszkalnych, najbardziej istotny wydaje się limit temperatury dotyczący części wspólnych (m.in. korytarzy i klatek), który wynosi +8 stopni Celsjusza. Wiele osób zarządzających budynkami traktuje podane wyżej minimalne limity temperatur jako zalecenia i wskazuje na ich czysto obliczeniowy charakter. Okazuje się jednak, że sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana.

Na limit temperatury można się powołać przed sądem?

Jeżeli sprawdzimy występowanie paragrafu 134 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. oraz podanych wyżej limitów temperatur w orzecznictwie sądów, to można stwierdzić, że sędziowie czasem powołują się na temperatury ustalone przez ustawodawcę. Przykład mogą stanowić następujące orzeczenia sądów:

  • Wyrok Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie z dnia 6 listopada 2018 r. (sygnatura akt I C 1493/16)
  • Wyrok Sądu Rejonowego w Wałbrzychu z dnia 25 kwietnia 2016 r. (sygnatura akt VI GC 527/14)
  • Wyrok Sądu Okręgowego w Świdnicy z dnia 13 lutego 2014 r. (sygnatura akt II Ca 1016/13)
  • Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 kwietnia 2010 r. (sygnatura akt VII SA/Wa 2248/09)

W orzecznictwie sądów pojawiają się czasem dwie interpretacje limitów temperatury określonych przez rozporządzenie z dnia 12 kwietnia 2002 r. Pierwszy wariant zakłada, że zastosowane rozwiązania w zakresie ogrzewania powinny umożliwiać osiągnięcie w budynku temperatur na poziomie co najmniej takim, jak określa rozporządzenie. Druga interpretacja przepisów wskazuje, że podane temperatury (wynoszące np. co najmniej 8 stopni Celsjusza na klatce schodowej) powinny być stale utrzymywane. Chodzi zwłaszcza o pomieszczenia, gdzie mieszkańcy nie mają możliwości samodzielnej regulacji temperatury.

d1bawf7

Mieszkańcy mogą wpływać na zasady ogrzewania bloku

Pomimo spornego statusu temperatur pomieszczeń ustalonych przez Ministra Infrastruktury, na pewno mogą one stanowić argument w czasie rozmowy z zarządcą budynku, który mocno nie dogrzewa części wspólnych. Największe pole do działania mają członkowie wspólnoty mieszkaniowej. Mogą oni w drodze uchwały określić minimalny oraz maksymalny limit temperatury panującej w częściach wspólnych budynku. Takie ograniczenie zapobiega m.in. szybszemu wychładzaniu mieszkań przez zimną klatkę schodową.

Istnieje też możliwość uregulowania w podobny sposób zasad uruchomienia ogrzewania na początku sezonu grzewczego oraz jego wyłączenia. Warto pamiętać, że każdy właściciel mieszkania ma prawo do przygotowania projektu uchwały oraz przedłożenia go do dyskusji i głosowania na forum wspólnoty mieszkaniowej.

Materiał partnera: Rynek Pierwotny
d1bawf7
d1bawf7