Trwa ładowanie...
d2ut3qs

Opiekacz kontra toster. Co wybrać?

Toster różni się od opiekacza, choć te dwa urządzenia są zwykle mylone. Które z nich lepiej sprawdzi się na śniadaniowym stole i na co zwrócić uwagę przy zakupie?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Solidne opiekacze mają obudowę z metalu albo tworzywa dobrej jakości, dopasowane części i nieprzywierającą powłokę w nienagannym stanie, bez rys i odprysków.
Solidne opiekacze mają obudowę z metalu albo tworzywa dobrej jakości, dopasowane części i nieprzywierającą powłokę w nienagannym stanie, bez rys i odprysków. (Shutterstock.com)
d2ut3qs

Dla wielu osób "toster” i "opiekacz” to dwie nazwy tego samego urządzenia. Rzeczywiście, zasada działania i funkcje obu sprzętów są zbliżone, służą zasadniczo do podgrzania pieczywa. Na tym jednak podobieństwa się kończą. W tosterze kromka umieszczona jest pomiędzy grzałkami, ale się z nimi nie styka. W opiekaczu przeciwnie, pieczywo umieszcza się na jednej podgrzewanej płycie i przyciska drugą.

Tani toster

Chwila oczekiwania, rozchodzący się wokół zapach przyrumienionego chleba – i nagle z urządzenia wysuwa się gotowa grzanka. Tak działają klasyczne tostery ze szczeliną od góry. Najprostsze modele są tanie, można je kupić już za ok. 40 zł. Mają też najmniejsze możliwości, nadają się właściwie tylko do jednego zadania. Zwykle mieszczą dwie kromki chleba. Wersje droższe poradzą sobie z czterema, a nawet sześcioma grzankami za jednym zamachem, są przydatne tam, gdzie do stołu siada równocześnie kilka osób.

Grzanka na leżąco

Nieco więcej zastosowań mają urządzenia, w których pieczywo wkłada się poziomo. Dzięki temu z kromki nie spadnie plaster sera czy pomidor, można więc przygotować bardziej wyrafinowaną kanapkę. Przydaje się wówczas możliwość regulacji temperatury opiekania.
Tostery poziome kosztują więcej od klasycznych, zajmują też większą powierzchnię.

Przydatne dodatki

Przy wyjmowaniu grzanek okruchy pieczywa często wpadają do wnętrza tostera, a ich usunięcie bywa dość trudne. Chyba że urządzenie jest wyposażone w wysuwaną tackę poniżej grzałek. Wtedy wystarczy jeden ruch, by wydobyć przypieczone kawałki. Inną przydatną funkcją jest regulacja czasu pieczenia. Dzięki niej grzanki są dokładnie dopasowane do indywidualnych upodobań, spieczone do koloru miedzi albo tylko lekko ogrzane. Dla bezpieczeństwa warto wybierać urządzenia zabezpieczone przed przegrzaniem.

Mniej zapewne pożytecznym, ale lubianym gadżetem jest wkładka wypalająca na powierzchni tosta ozdobny wzór, arabeskę albo sylwetkę misia.

Wielofunkcyjne opiekacze

W porównaniu z wąsko wyspecjalizowanymi tosterami opiekacze prezentują się jako urządzenia wszechstronne. Wkładając między kromki ser, warzywa czy plasterki wędlin, można szybko przygotować gorący posiłek. Największe możliwości mają właściciele modeli z wymiennymi wkładkami. Służą one między innymi do przygotowywania kanapek o różnych kształtach.

Inne nadają się do pieczenia gofrów, ciastek, placuszków. Niektóre opiekacze o odpowiednio wysokiej mocy są nawet dostosowane do grillowania mięsa, po otwarciu działają jak elektryczna patelnia i można przygotować w nich prosty obiad. Najdroższe urządzenia z tej grupy kosztują przeszło 500 zł.

W stylu retro

Dobrze dobrany sprzęt może być ozdobą kuchni. Producenci oferują m.in. modele w stylu lat 50., z obudowami o opływowych kształtach i pastelowej kolorystyce, kremowe, oliwkowe, czerwone. Są też tostery o powierzchni chromowanej, lśniącej jak lustro, z dekoracyjnymi wskaźnikami temperatury i przełącznikami. Niektóre zaprojektowano jako element serii, razem z ekspresem do kawy, młynkiem i innymi elementami wyposażenia współczesnej kuchni. Wyglądają kusząco, ale przy zakupie warto się przyjrzeć także materiałowi, z którego zostały wykonane, oraz parametrom technicznym.

d2ut3qs

Dobry wybór

Solidne opiekacze mają obudowę z metalu albo tworzywa dobrej jakości, dopasowane części i nieprzywierającą powłokę w nienagannym stanie, bez rys i odprysków. Na opakowaniu lub w instrukcji powinna być określona moc urządzenia. Im wyższa, tym krótszy czas nagrzewania, a więc i poranne oczekiwanie na ciepłą przekąskę. Z drugiej strony, większe jest też zużycie prądu, a więc koszt eksploatacji.

Najsłabsze urządzenia mają moc ok. 500 W i kosztują kilkadziesiąt złotych. Najszybciej grzankę przygotować można w modelach o mocy rzędu 1500 W. Wybór optymalnego rozwiązania zależy od liczby domowników i czasu, który przeznacza się na przygotowanie posiłku.

d2ut3qs

Podziel się opinią

Share

d2ut3qs

d2ut3qs