Trwa ładowanie...
d3i5kc8

Nie chcemy już mieszkać w dużych miastach?

Rozwój budownictwa deweloperskiego w okolicach największych miast jest coraz bardziej widoczny - inwestorzy muszą dopasować się do preferencji potencjalnych klientów. Wielu z nich chce mieszkać w powiatach graniczących z metropolią. Dane GUS-u wskazują, że nie jest to nowe zjawisko. Żywiołowy rozwój niektórych okolic podmiejskich był widoczny już na początku minionej dekady.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nie chcemy już mieszkać w dużych miastach?
(Shutterstock)
d3i5kc8

Rozwój budownictwa deweloperskiego w okolicach największych miast jest coraz bardziej widoczny - inwestorzy muszą dopasować się do preferencji potencjalnych klientów. Wielu z nich chce mieszkać w powiatach graniczących z metropolią. Dane GUS-u wskazują, że nie jest to nowe zjawisko. Żywiołowy rozwój niektórych okolic podmiejskich był widoczny już na początku minionej dekady.

Przez 20 lat liczba ludności w pobliżu Poznania wzrosła o 49 proc.

Główny Urząd Statystyczny niedawno zaktualizował dane na temat liczby ludności w poszczególnych miastach i powiatach. Dzięki tym informacjom z Banku Danych Lokalnych można sprawdzić, jak przez 20 lat (1995-2014 r.) zmieniła się liczba mieszkańców w sześciu metropoliach oraz graniczących powiatach.

d3i5kc8

- Po sprawdzeniu danych GUS-u okazuje się, że od 1995 r. do 2014 r. największy przyrost liczby ludności miał miejsce w powiecie poznańskim - tłumaczy Andrzej Prajsnar, analityk portalu RynekPierwotny.pl. Obszar okalający Poznań obecnie ma o połowę więcej mieszkańców niż 20 lat temu. Warto zwrócić uwagę, że od 1995 r. liczba osób mieszkających w stolicy Wielkopolski zmniejszyła się o 6 proc. Poznań to metropolia, w której proces tzw. suburbanizacji jest najbardziej widoczny. Do przeprowadzki zachęca poznaniaków m.in. dość dobra i wciąż rozbudowywana infrastruktura w okolicach podmiejskich.

Intensywny rozwój ludnościowy jest widoczny również w powiatach graniczących z czterema innymi miastami. Dane GUS-u wskazują, że od 1995 r. do 2014 r. wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkańców w okolicach:

  • Warszawy (zmiana o 26,97 proc.)
  • Krakowa (zmiana o 18,53 proc.)
  • Wrocławia (zmiana o 23,59 proc.)
  • Trójmiasta (zmiana o 28,21 proc.)

W przypadku Warszawy i Krakowa niska dostępność metrażu dodatkowo wspomaga podmiejskie budownictwo. Na terenie Łodzi relacja między przeciętną pensją i kosztem zakupu 1 mkw. jest znacznie lepsza. Mimo tego miasto to przez 20 lat utraciło ponad 14 proc. mieszkańców. Jedną z przyczyn był regres lokalnego przemysłu. W powiatach graniczących z Łodzią też ubyło ludności (spadek o 5,57 proc.). Pod względem demograficznym najbardziej ucierpiał powiat łódzki wschodni. Przez 20 lat liczba jego mieszkańców zmniejszyła się prawie o jedną czwartą.

Okolice pięciu metropolii nadal będą przyciągały mieszkańców?

d3i5kc8

Ciekawych informacji na temat rozwoju obszarów podmiejskich dostarcza również najnowsza prognoza demograficzna GUS-u. Według niej od 2016 do 2035 r. liczba mieszkańców w badanych lokalizacjach zmieni się następująco:

  • Warszawa - (+1 proc.)
  • powiaty graniczące z Warszawą - (+15 proc.)
  • Kraków - (-3 proc.)
  • powiaty graniczące z Krakowem - (+14 proc.)
  • Łódź - (-17 proc.)
  • powiaty graniczące z Łodzią - (-1 proc.)
  • Wrocław - (-4 proc.)
  • powiaty graniczące z Wrocławiem - (+19 proc.)
  • Poznań - (-14 proc.)
  • powiat graniczący z Poznaniem - (+29 proc.)
  • Trójmiasto - (-7 proc.)
  • powiaty graniczące z Trójmiastem - (+18 proc.)

- Władze miast i podmiejskich powiatów będą musiały zmierzyć się z nowymi problemami, nawet jeśli tempo rozwoju stref podmiejskich spadnie (np. po obniżce cen lokali w metropoliach). Trzeba pamiętać, że migracja ludności do strefy podmiejskiej wymusza rozbudowę dotychczasowej infrastruktury (np. dróg, ośrodków zdrowia oraz przedszkoli). Jest to szczególnie kontrowersyjny aspekt suburbanizacji, ponieważ niedaleka metropolia już posiada potrzebne obiekty oraz instytucje – tłumaczy analityk portalu RynekPierwotny.pl. Dlatego władze największych miast powinny dążyć do poprawy bezpieczeństwa i komfortu mieszkańców. Brak działań w tym zakresie może przyspieszyć migrację bardziej zamożnych osób do strefy podmiejskiej.

d3i5kc8

Podziel się opinią

Share
d3i5kc8
d3i5kc8