Trwa ładowanie...
d4ae2pd
domowy budżet

Jak planować domowy budżet?

Rachunki za media znasz, wydatki na jedzenie i przyjemności również, paliwo do samochodu też zostało doliczone. I domowy budżet jakoś nie chce się domknąć… Może dlatego, że wcześniej go nie zaplanowałeś?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jak planować domowy budżet?
(Shutterstock)
d4ae2pd

Rachunki za media znasz, wydatki na jedzenie i przyjemności również, paliwo do samochodu też zostało doliczone. I domowy budżet jakoś nie chce się domknąć… Może dlatego, że wcześniej go nie zaplanowałeś?

Ekonomiści nie mają wątpliwości. Planowanie budżetu to „mówienie twoim pieniądzom, dokąd mają pójść, a nie gdybanie, dokąd same poszły". To po prostu – i aż – przewidywanie przyszłości polegające na ustalaniu priorytetów na podstawie „twardych” danych finansowych.

Co, za ile i kiedy?

Ustalanie, jak ma się kształtować domowy budżet, należy zacząć od postawienia sobie trzech bardzo ważnych pytań – na co będą wydawane pieniądze, w jakiej kwocie i kiedy to nastąpi. Wbrew pozorom nie jest to aż tak trudne, jak się może wydawać - większość comiesięcznych kosztów można przewidzieć. Czynsz, opłaty za media (prąd, gaz, wodę), raty, ubezpieczenia i składki oraz koszty transportu (w tym wydatki na paliwo) i wydatki na jedzenie są zazwyczaj stałe lub utrzymują się na zbliżonym poziomie. Terminy płatności również da się określić. Zapisując (np. w prostym arkuszu Excela lub nawet w zeszycie) koszty stałe, otrzymamy podstawę naszych wydatków. Dobrym zwyczajem jest również spisywanie wszystkich wydatków, jakie ponosimy – na przekąski, gazety, filmy i inne drobne przyjemności. Okaże się wówczas, że w skali miesiąca i roku, dwu-, trzy- lub 10-złotowe wydatki urastają do kwot rzędu kilkuset złotych. A to już pieniądze, których nie można pomijać w domowym budżecie. Należy więc odpowiedzieć sobie na pytanie,
czy nie da się ich jakoś ograniczyć?

Dwa kroki przed

d4ae2pd

Należy też wybiegać z planowaniem nieco naprzód – wiadomo bowiem, że np. we wrześniu będziemy musieli kupić dziecku wyprawkę szkolną, a w grudniu prezenty dla rodziny.

Znając łączną sumę stałych wydatków, jesteśmy w stanie planować bardziej dalekosiężnie, w tym wydatki nieregularne. Wśród pozycji stałych warto uwzględnić „fundusz oszczędnościowy” w wysokości 3-5 procent zarobków. Dobrze taką kwotę przelewać każdego miesiąca na konto oszczędnościowe. W skali roku pozwoli to uzbierać całkiem pokaźną sumę, które przeznaczymy albo na rozrywki, albo na zabezpieczenie nieoczekiwanych wydatków.

Jak filip z konopi

Należy mieć świadomość, że nieoczekiwane wydatki pojawiają się niemal każdego miesiąca. Co jednak, gdy „fundusz awaryjny” nie jest jeszcze wystarczająco duży? Wówczas można poszukać wsparcia na zewnątrz. Karta kredytowa z odroczonym terminem spłaty zadłużenia lub pożyczka odnawialna, która umożliwia chwilowe zawieszenie spłat, gdy trudniejsza sytuacja finansowa będzie się utrzymywać, będą bardziej niż pomocne. Ofertę taką ma wiele banków i to z ich usług należy korzystać, żeby nie popaść w pułapkę wysokiego oprocentowania „chwilówek”. Przykładowo karta kredytowa Vanquis Bank daje nawet 56-dniowy okres bezodsetkowy od transakcji dokonanych kartą, a oferowana przez ten brytyjski bank pożyczka odnawialna – tymczasowe zawieszenie spłaty. Takie rozwiązania to wielka zaleta, gdy chcesz rozsądnie planować domowy budżet tak, by była w nim – choćby niewielka – nadwyżka.

d4ae2pd

Podziel się opinią

Share

d4ae2pd

d4ae2pd