WP

WP Dom

Rynek
Wykańczanie
Wnętrza
Wokół domu

Dziwne zjawiska elektryczne w twoim domu. Dlaczego nieprądowe przedmioty potrafią kopnąć cię prądem

Czy zdarzyło ci się, że po dotknięciu klamki przeszedł cię prąd albo kopnął cię inny metalowy sprzęt w twoim domu jak: lodówka, zlewozmywak, a może zwykłe nożyczki. Osoby, które tego doświadczyły mówią, że nie jest to silne spięcie, ale dość nieprzyjemne. Inni czują iskrzenie przy podaniu komuś ręki, chwytając wózek w sklepie albo otwierając drzwi samochodu. Skąd to się bierze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Spięcia elektryczne w okresie grzewczym wiążą się z przesuszeniem powietrza w pomieszczeniach zamkniętych i nadmiarem kurzu
Spięcia elektryczne w okresie grzewczym wiążą się z przesuszeniem powietrza w pomieszczeniach zamkniętych i nadmiarem kurzu (Shutterstock.com)
WP

Na szczęście wytłumaczenia nie musimy szukać w świecie zjawisk nadprzyrodzonych, wystarczy do tego fizyka - prawa elektrostatyki i działanie pola magnetycznego.

Z wypowiedzi osób, które spotkały się z opisywanym zjawiskiem, wynika, że pojawia się lub nasila w tzw. okresie grzewczym, kiedy uruchamia się kaloryfery, piecyki, kominki i inne urządzenia ogrzewające nasze domy. Dla elektryków odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje, wydaje się oczywista. Spięcia elektryczne w tym okresie wiążą się z przesuszeniem powietrza w pomieszczeniach zamkniętych. Powoduje to, że cząsteczki kurzu poruszają się szybciej i szybciej ładują się jonami dodatnimi. Poza tym liczba tych cząsteczek znacznie wzrasta w takich warunkach. W ten sposób meble w naszych domach, podłogi oraz my sami elektryzujemy się przez osadzające się i krążące w powietrzu dodatnie cząsteczki.
W kontakcie z przedmiotami uziemionymi dochodzi do spięcia, gdyż odbierają one ładunek, neutralizując go czy inaczej - rozładowując w ten sposób.

Co zrobić, by wyeliminować uciążliwe zimowe spięcia elektryczne?

Istnieje kilka domowych sprawdzonych i prostych zaleceń, niewymagający właściwie większych środków finansowych. Najprostszą metodą jest częste wietrzenie mieszkania, dzięki czemu pozbywamy się dodatnio naładowanych cząstek kurzu, które ponadto zlepiają się i zdecydowanie wolniej przemieszczają. Kolejną rzeczą, którą możemy zrobić, to usunięcie z domu narzuty, dywanów oraz innych materiałów ze sztucznego tworzywa, ponieważ to one najszybciej się elektryzują.

Należy zastąpić je naturalnymi tkaninami takimi jak: bawełna, prawdziwa wełna czy len. Generalnie powinniśmy ograniczyć do minimum przedmioty z surowców syntetycznych. No, może zachowując te najbardziej eleganckie.

WP

Inny sposób, stosowany już przez nasze babki, polega na rozkładaniu mokrych materiałów na kaloryferach. Odchodzi się od równie starej praktyki wieszania na grzejnikach ceramicznych rynienek wypełnionych wodą, gdyż są siedliskiem bakterii, glonów i różnego rodzaju grzybów.

Kolejna rzecz, o której warto pamiętać, to ustawienie termostatu kaloryfera tak, żeby we wnętrzu panował lekki chłód, zamiast gorąca tropików. Można pomyśleć o wymianie zwykłego termostatu na nieco droższy elektroniczny, który pozwala precyzyjnie ustawiać i kontrolować temperaturę w domu. Dodatkowo nie zaszkodzi używanie antystatycznych płynów do płukania tkanin. W sprzedaży dostępne są też podobnego rodzaju preparaty do mycia podłóg, zapobiegające osadzaniu się na nich kurzu. Ostatnio pojawiły się też antyelektrostatyczne lakiery do parkietów.

Metody profesjonalne

Na rynku bez trudu można znaleźć różnego rodzaju nawilżacze, które utrzymują stałą, odpowiednią wilgotność powietrza, eliminując częściowo dodatnie cząsteczki, przyczynę nieprzyjemnych spięcia elektrycznych. Wybór jest naprawdę ogromny od prostych parowych do bardziej skomplikowanych opcji - nawilżaczy ewaporacyjnych lub ultradźwiękowych.

tchibo
Podziel się
WP

W okresie grzewczym wilgotność powietrza drastycznie spada, nawet o 60 proc., co dodatkowo jest niebezpieczne dla zdrowia. Naturalnymi sposobami zdecydowanie trudniej uzyskać wysoki poziom nawilżenia wnętrza. Profesjonalny sprzęt dodatkowo informuje nas, czy został on osiągnięty.

Oprócz nawilżacza można kupić też oczyszczacz powietrza. Choć optymalną wersją jest połączenie obu tych funkcji w jednym urządzeniu. Takie też są już dostępne w sklepach ze sprzętem AGD. Ich ceny wahają się od 700 zł do 3000 zł.

Jeszcze innym rozwiązaniem jest jonizator powietrza, który nasyca je ujemnymi jonami, niwelując działanie jonów dodatnich. W każdym razie tego typu urządzania w znacznym stopniu ograniczają ilość jonów dodatnich, które odpowiedzialne są za elektryzowanie się przedmiotów, ale w praktyce utrzymują i pozwalają na rozwijanie się w naszym otoczeniu różnych alergenów, zarodników grzybów i pleśni.

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP