W PRL ten pokój otwierano tylko dla gości. Na co dzień nie wolno było tam wchodzić
Reprezentacyjny salon z kryształami, najlepszym obrusem i wersalką, na której prawie nikt nie siadał. W wielu wiejskich domach w czasach PRL jeden pokój urządzano wyłącznie "na pokaz". – Na co dzień drzwi były do niego zamknięte, a nam, dzieciom, nie wolno było tam wchodzić – wspomina lata 70. pan Jan.
K. Załuski